bukwa.com: filozofia | rpg | forum D&D | galeria kontakt | drukuj
Moje prace Arystoteles - jedna czy trzy etyki?

Tu jesteś:
Filozofia >
Moje prace

Temat powyższy mógłby sugerować, iż w swej pracy będę zajmował się "Etyką Nikomachejską", "Etyką Eudemejską" bądź "Wielką Etyką". Jest to po części prawda, gdyż z nich właśnie będę czerpał materiał do mych rozważań; natomiast same rozważania będą koncentrować się raczej na systemach etycznych zawartych w wyżej wymienionych dziełach.

Moja praca jest oparta na założeniu, że "Etyka Nikomachejska" i "Etyka Eudemejska" są autorstwa Arystotelesa, a "Etykę Wielką" napisał bądź sam Arystoteles, bądź pochodziła z kręgu jego uczniów.

Arystoteles, urodzony w 384 r. p.n.e., a zmarły w 322 r. p.n.e., najzdolniejszy uczeń Platona, prześcignął swojego nauczyciela wszechstronnością; toteż jest uznawany przez niektórych za największego filozofa Starożytności. Wychowywał się w środowisku lekarskim, skąd wyniósł empiryczny i realistyczny styl myślenia, który stał się przyczyną odrzucenia przez niego nauki swego nauczyciela i krytyki koncepcji idei. Stało się to przełomowym posunięciem w jego życiu i umożliwiło stworzenie własnego systemu, zarówno w dziedzinie filozofii teoretycznej, jak i praktycznej. Filozofia praktyczna, czyli wskazanie jak żyć, łączyła w sobie nierozerwalnie dwie dziedziny: politykę i etykę. Mimo, iż w tej pracy będę zajmował się pewnymi aspektami etycznymi, należy podkreślić, iż Arystoteles pisząc "Politykę" czerpał wiele z rozważań i ustaleń swej etyki. Zauważał, że dobro jednostki jest zbieżne z dobrem ogółu, choć nie zgadzał się na bezwzględne podporządkowanie jednostki państwu (jak chciał tego Platon w "Rzeczypospolitej"). Swoje przekonania zamykał w stwierdzeniu, że człowiek jest istotą z natury społeczną i tylko we wspólnocie może żyć i rozwijać się.

Aby zająć się poszczególnymi poglądami etycznymi Stagiryty, należy przybliżyć pojęcia pierwotne występujące w jego dziełach. A zatem - celem wszelkiego dążenia jest dobro. A dobro największe - bo o takie chodzi - to dobro, które stanowi cel działania powszechny, ostateczny i samowystarczalny i zarazem (wbrew idealizmowi platońskiemu) cel realny, osiągalny dla człowieka. Takim dobrem jest jedynie eudajmonia1) , czyli doskonałość jednostki, posiadanie tego, co daje życiu wartość najwyższą. Prawie wszyscy Grecy byli eudajmonistami, ale każda szkoła filozoficzna pojmowała eudajmonię inaczej. Wedle Arystotelesa eudajmonia polegała na działaniu, na założeniu wyższości życia aktywnego nad życiem biernym, konsumpcyjnym. Dobro nie było zatem żadnym z dóbr zewnętrznych, ani też dobrem idealnym. Było realne i osobiste.

Problem, który wykrystalizował się w toku rozważań Arystotelesa można streścić w pytaniu: "jak postępować, aby osiągnąć szczęście?". Problem to był nie lada, gdyż doczekał się trzech różnych rozwiązań, jednakowoż opartych na tych samych podstawach. Podstawą pierwszą była arete, dzielność czy też cnota, polegająca na jak najlepszym postępowaniu w odniesieniu do przyjemności i przykrości. Cnoty nie były z natury wrodzone, bo to, co wrodzone nie dałoby się zmienić dzięki przyzwyczajeniu. Nabierało się ich przez dokonywanie czynów dodatnich etycznie; i tak człowiek stawał się sprawiedliwym przez czyny sprawiedliwe, a umiarkowanym dzięki postępowaniu umiarkowanemu. Życie było trudną do przebycia drogą, polegało na bezustannym doskonaleniu się, bo jak powiedział filozof: "Szlachetność jeden zna sposób, lecz różne sposoby nikczemność."2) Drugą bezwzględną zasadą w postępowaniu było umiarkowanie - jedna z trzech dyspozycji, czyli sposobów, w jaki odnosimy się do namiętności. Pozostałe - nadmiar i niedomiar - były wadami; kierowanie się nimi nie prowadziło do niczego dobrego, natomiast tak zwana zasada "złotego środka" wskazywała drogę etycznemu postępowaniu. Niestety - zdarzały się jednak sytuacje, w których nie można było stosować powyższej zasady. Ani w opilstwie, ani w morderstwie nie można było być umiarkowanym.

Opierając się o wyżej wymienione pryncypia, których wykład znajduje się głównie w "Etyce Nikomachejskiej", Arystoteles wykreował trzy systemy etyczne, znane pod nazwami: etyki kontemplacyjnej, etyki życia codziennego oraz etyki uczyć życzliwych.

Etyka kontemplacyjna3) czerpiąc swe inspiracje od Platona i jego Akademii podkreślała, iż najwyższym składnikiem natury człowieka jest rozum, a jego czynnością jest dochodzenie i oglądanie prawdy. Życie takie było życiem kontemplacyjnym, które dawało zadowolenie niezawodne i spokój, co równało się szczęściu. Człowiek myślący, poszukujący jest najmilszy bogom - konstatował Arystoteles - a więc właśnie taki jest prawdopodobnie najbardziej szczęśliwy. Ważnym przyczynkiem do budowy tego systemu była być może analiza rodzajów życia przeprowadzona w V księdze "Etyki Nikomachejskiej". Arystoteles wykazał tam, że ani życie polegające na używaniu, które wiodą głównie prostacy szukający szczęścia w rozkoszy; ani poświęcone działalności obywatelskiej, którego celem są zaszczyty zależne nie od dostępujących ich, ale od udzielających tychże - nie prowadzą do szczęścia. Doszedł wtedy do konkluzji, że kontemplacja, poszukiwanie umysłowe tak podobne czynności bogów doprowadza do eudajmonii.

Powyższa etyka była jednak zbyt doskonała i przez to nierealna, bo nie odnosiła się do życia praktycznego, cielesnego. Arystoteles - jako realista - stawiał na równi realność i doskonałość. Życie li tylko kontemplacyjne byłoby eudajmonią dla tych istot, które nie spełniałyby innych funkcji poza myśleniem; nie odpowiadałoby całej naturze ludzkiej. Dlatego właśnie powstała zakorzeniona w regułach ludowej moralności greckiej, a przez to i w środowisku lekarsko-przyrodniczym, etyka życia codziennego, w której główną rolę odgrywały normujące cnoty. Kierowały one działalnością człowieka tak, by była spełniana jak najwłaściwiej i utrzymywały jego namiętności we właściwych granicach. Należało zgodnie z zasadą "złotego środka" zachowywać umiar w szerokim zakresie spraw ludzkich.

Pięknym dopełnieniem wymienionych etyk była tak zwana etyka uczuć życzliwych4), której źródłem były obyczaje i legendy greckie oraz poprzednie systemy filozoficzno-etyczne. Etyka ta bazowała na pojęciu "filia", które nie ma jednowyrazowego odpowiednika w języku polskim. Filia to zarazem przyjaźń, przywiązanie rodzinne, ale też miłość i uwielbienie dla bogów; innymi słowy - to życzliwość czynna, zwrócona ku istotom potrafiącym ją odwzajemnić. Życzliwość ta była o tyle dobrem moralnym, o ile ważny był w niej aspekt dawania, a nie brania. Arystoteles mówił: "Przyjaźń realizuje to, czego domaga się sprawiedliwość. (...) Zastępując sprawiedliwość, nie może być przez nią zastąpiona."5) - zawierając w tych zdaniach credo etyki uczuć życzliwych.

Porównując te trzy etyki nie należy zapominać, że wszelkie ferowanie wyroków po tak długim czasie od powstania utworu nie może przybierać postaci ostatecznej i jedynej. Taka też więc jest moja analiza, która nie rości sobie ambicji, aby stać się jedyną. Próbę porównania rozwiązań Arystotelesa w kwestiach etycznych można przeprowadzić pod względem:

  1. Opracowania poszczególnych systemów.
    Każda z etyk jest systemem spójnym, nie posiadającym luk czy niedopowiedzeń. Każda mogłaby aspirować do miana odrębnego i samowystarczalnego rozwiązania.

  2. Zastosowania praktycznego, bo takie właśnie powinna mieć etyka.
    Trzeba przyznać, że etyka uczuć życzliwych, a zwłaszcza życia codziennego zawierają więcej pierwiastków praktycznych niż etyka kontemplacyjna.

  3. Rozmiarów
    Wyraźna jest przewaga ilości miejsca zajmowanego przez etykę życia codziennego, jak i etykę uczuć życzliwych w stosunku do etyki kontemplacyjnej.

Analiza porównawcza dostarcza nam wniosku o wielowarstwowym i uzupełniającym się systemie pojęć w filozofii praktycznej Arystotelesa. Wprawdzie nasuwa się wątpliwość, czy aby system Stagiryty nie jest niekonsekwentny - przecież etyka kontemplacyjna podkreśla inne aspekty życia niż np. etyka uczuć życzliwych. Wytłumaczeniem może być hylemorfistyczny pogląd Arystotelesa dotyczący budowy człowieka. Człowiek składa się zarówno z ciała jak i umysłu - oba te pierwiastki mają swe potrzeby, pragnienia i żądze. Jest także istotą społeczną, odnajdującą swe szczęście w pożyciu z ludźmi, jednakowoż odrobina samotności jest potrzebna każdemu z nas. Istnieje jeszcze jedna możliwość, że Arystoteles tworzył swe etyki na drodze rozwoju - tak zwana teoria ewolucyjna. Wydaje mi się, że umieszczenie w poszczególnych księgach sąsiadujących ze sobą etyk co najmniej podważa to przekonanie, a tym samym przeważa szalę interpretacyjną ku teorii uzupełniających się systemów pojęć.

Zastanówmy się jednak, dlaczego Arystoteles sam nie podkreślił, iż łączy etykę uczuć życzliwych z etyką codzienności i etyką kontemplacyjną. Gdyby tak zrobił, rozstrzyganie problemu zawartego w temacie byłoby co najmniej nie na miejscu. A tak można jedynie snuć przypuszczenia o wątpliwościach samego Arystotelesa, który do końca życia (jak prawdziwy filozof) szukał właściwego rozwiązania. Może znalazł je, a nie starczyło mu czasu na zapisanie podsumowania - może tego nie chciał zrobić, a może po prostu praca reasumująca rozważania zaginęła w zawierusze dziejowej? Pytania tego rodzaju można mnożyć w nieskończoność; nabierają one wartości dopiero wtedy, gdy stają się przyczynkiem do nowych rozważań. Nie są one jednak przedmiotem mej pracy, więc pozwolę je sobie tylko zasygnalizować, mając nadzieję na rozwinięcie ich w przyszłości.

Przypisy:
1) Etyka Nikomachejska, ks. I, rozdz. IV
2) Etyka Nikomachejska, ks. II, rozdz. VI
3) X księga Etyki Nikomachejskiej, Etyka Eudemejska, s. 112, ww. 31-43
4) Etyka Nikomachejska, ks. VII i IX
5) Etyka Nikomachejska, ks. VIII, 1155 a 26-30 (str. 283, ww. 16-21)

Bibliografia:

  1. Arystoteles, Etyka Nikomachejska, w: Dzieła Wszystkie, t.5, Warszawa 1995

© Michał Bukowski. Jakiekolwiek zwielokrotnianie, rozpowszechniane, cytowanie czy inne wykorzystywanie pracy musi zostać uzgodnione z autorem. Praca ta chroniona jest prawem autorskim oraz porozumieniami międzynarodowymi o prawie autorskim; naruszenie tych praw podlega odpowiedzialności cywilnej i karnej.

Na górę strony