bukwa.com: filozofia | rpg | forum D&D | galeria kontakt | drukuj
Moje prace Sceptycyzm w pragmatyzmie Williama Jamesa

Tu jesteś:
Filozofia >
Moje prace >


Sceptycyzm w pragmatyzmie:
Spis treści
1. Wstęp
2. Pragmatyczna kon-
cepcja prawdy

3. Pragmatyczny empi-
ryzm

4. Rola wiary
5. Rola filozofii
6. Podsumowanie
7. Bibliografia

6. Podsumowanie

Ani sceptycyzm, ani pragmatyzm nie są prądami jednorodnymi, chociaż w zestawieniu z innymi tradycjami filozoficznymi wydają się nadzwyczaj zwarte. Pragmatyzm Williama Jamesa asymiluje empiryczny sceptycyzm i choć nie powołuje się explicite na jego metody, to stosuje je dla pożytku osoby poznającej.

6.1. Nieodłączność sceptycyzmu od pragmatyzmu

"Sceptyk empiryczny jest (...) uważnym i bystrym obserwatorem rzeczywistości. Uznając fenomeny i spostrzeżenia, stara się ustalić wzajemne ich związki i prawa, słowem zajmuje się nie 'życiową i niefilozoficzną obserwacją', ale naukową i umiejętną. Jeśli odkrywa pewną regularność w zjawiskach, jeśli nawet dochodzi do pewnych teorematów, to są one jednak - w przeciwieństwie do dogmatycznych - tylko zwykłym nagromadzeniem i uszeregowaniem sumy podobnych przypadków. Zwalczając więc samą prawdę, zadowala się jej namiastką w postaci naukowej klasyfikacji zjawisk. Rezygnując z poznania natury rzeczy, buduje swą wiedzę na doświadczeniu i obserwacji długiego szeregu zjawisk, tak bezpośrednich i osobistych, jak również pośrednich, przekazanych mu przez historię. Co więcej, sceptyk empiryczny ma nawet mniemania z rzędu przekonań, ale mimowolnych i biernych, nie będących następstwem refleksji, a zatem zgody i przyzwolenia ze strony umysłu i woli. Różni się więc od sceptyka dialektycznego i w założeniach, i w ogólnym celu, i w ostatecznych konkluzjach, do jakich dochodzi. Zaleca działalność i aktywną postawę w życiu, praktykowanie sztuk i nauk, oczywiście bez dociekania istoty rzeczy i bez opierania się na jakichkolwiek teoretycznych zasadach i regułach. Rzecz niezwykle znamienna i wprost nie do wiary - tak często zalecana przez dawnych sceptyków adiaforia, jako pierwszej rangi wartość moralna, nie pojawia się ani razu w sensie sceptycznym w żadnym z trzech zachowanych dzieł Sekstusa. Sceptyk empiryczny nie jest wolnym od troski i zobojętniałym ascetą ani obumarłym dla świata abnegatem w rodzaju Pirrona. Jest wyspecjalizowanym fachowcem, utylitarystą, umiejącym odróżniać rzeczy pożyteczne od bezużytecznych i wartościować dobra doczesne."158)

W podanej przez Leona Joachimowicza charakterystyce sceptyka-empirysty łatwo można dostrzec cechy typowe dla filozofa pragmatycznego. Zbiór cech wspólnych obu tych filozofii, wskazujący na ich silną zbieżność, jest dosyć duży; ograniczę się do przedstawienia tych z nich, które zostały omówione w mojej pracy.

6.1.1. Radykalny empiryzm

Sceptycyzm i pragmatyzm największą uwagę przywiązują do doświadczenia, które uznają za podstawę naszego obrazu świata. Kategoria doświadczenia jest bardzo szeroka - niemal każdy kierunek filozoficzny odwoływał się do niej i prezentował ją w swoim ujęciu. Ujmowanie to zawężało zwykle definicję doświadczeń do pewnego ich typu: filozofowie decydowali, jakie rodzaje doświadczeń konstytuują istotę rozumną nazywaną człowiekiem. Antydogmatyczne podejście sceptyczno-pragmatyczne zawiesza ocenę wartości różnych typów doznań uznając prawo każdego podmiotu do preferowania jednych, a odrzucania drugich. Empiria poucza wyznawców obu wspomnianych nurtów o różnorodności celów i potrzeb jednostek; w świecie pluralistycznym każde doświadczenie jest wartościowe dla jednostki, jeżeli tylko wiedzie ją ku uznawanemu przez nią dobru.

6.1.2. Konsekwencje działania

Dla sceptycyzmu i pragmatyzmu właściwe jest abstrahowanie od pierwszych przyczyn.159) Ich poszukiwanie jedni i drudzy uznają za pozbawione sensu: nie sposób go przeprowadzić (a więc jest to próżna spekulacja) i nie jest ono nam do niczego potrzebne.160) Aby żyć oraz działać należy opierać się na swoich obserwacjach i mniemaniach - wyciągać wnioski zależne od zachodzących sytuacji, teorie natomiast budować z przeświadczeniem o ich słabościach i ograniczonej w czasie ważności. Weryfikacja hipotez jest procesem ciągłym; działanie na ich podstawie jest działaniem prawdopodobnie przynoszącym sukces. Konsekwencje tych samych działań są różne dla różnych ludzi - stąd wniosek, że o sukcesie orzekać może tylko oczekująca go jednostka.

6.1.3. Odmówienie pewności naszym intelektualnym przekonaniom

Myśl sceptycka od swoich początków sprzeciwiała się uznaniu nieomylności wyroków rozumu. Pomijając różnorodność ludzi, a więc i zapatrywań na to, co jest w istocie rozumem, nawet człowiek analizujący swoje własne uporządkowane przemyślenia dostrzega w nich słabości. Bezwzględne oparcie się na nauce o wnioskowaniu jest abstrahowaniem od doświadczenia. Wyboru logiki jako narzędzia analizy świata nie można uzasadnić na jej gruncie - każda taka próba prowadzi do potępianego na polu racjonalizmu postępu w nieskończoność. Uzasadnienie dla stosowania logiki jednostka może, lecz nie musi, odnaleźć we własnym doświadczeniu.

Ze względu na to, że nasze doświadczenia są ściśle powiązane z emocjami, także na wypracowywane przez nas przekonania nakłada się filtr uczuć. Próby ujmowania świata jedynie przez pryzmat intelektu są skazane na niepowodzenie, bo nie mogą oddać bogactwa doświadczenia. W pragmatyzmie wyraźnie podkreśla się, że wszelka nasza wiedza ma charakter prowizoryczny i tymczasowy, co stoi w opozycji do gloryfikującego intelekt racjonalizmu.

6.1.4. Subiektywność uzasadniania

Występująca różnorodność uzasadnień i dowodów jest pochodną pluralizmu ludzkich preferencji. Ludzie doznają w różny sposób, stosują odmienne sposoby argumentowania i wyznaczają sobie różne cele - wszystko to powoduje, że każde uzasadnienie naznaczone jest piętnem światopoglądu przedstawiającej je jednostki. Posiada ono ważność tylko dla tych, którzy są gotowi ją uznać - dowód na istnienie świata G.E. Moora wskazuje na to, że nawet osoba nie potrafiąca wskazać błędu w zaprezentowanym jej rozumowaniu (tu: sceptyckim), odrzuca je i kieruje się swoimi zasadami.

6.1.5. Krytyka klasycznego ujęcia prawdy

Dystans wobec klasycznej definicji prawdy prezentowany pospołu przez sceptyków oraz Williama Jamesa ma swoje korzenie zarówno w słabości teoretycznej tej konstrukcji, jak i w jej braku przekładalności na język praktyki.

6.1.6. Zawieszenie osądu (epoche)

Propagator sceptycyzmu i pragmatyzmu będzie dążył do jak najbardziej skutecznego działania. Aby je osiągnąć należy doprowadzić swe myśli do spokoju - powstrzymać się od apodyktycznego wyrokowania i posługiwać się prawidłami wyprowadzonymi z obserwacji swoich doznań.

6.1.7. Krytyka teorii nie związanych z praktyką

Teorie nie związane z jakąkolwiek praktyką są bezużyteczne - rozważając to twierdzenie w duchu pragmatycznym należy podkreślić, że ich ostateczna ocena jest oceną samego zainteresowanego. Czy jest jednak możliwe, żeby jednostka zarazem żywiła pewną teorię i jednocześnie uznawała, że nie ma ona żadnego wpływu na jej życie? Odpowiedzi na to pytanie musi udzielić sobie każdy zainteresowany.

6.1.8. Różnorodność ludzkich doznań

Z tym, że każdy doznaje inaczej, zgodzi się chyba każdy - nie stoi to w sprzeczności z powszechnie uznawanym mniemaniem, że wszyscy ludzie odczuwają podobnie. Pragmatyzm i sceptycyzm nie orzekają, jak duże jest to podobieństwo, a poprzestają na budowaniu swoich teorii w oparciu o zgodność co do różnorodności. W ten sposób powstają pragmatyczny oraz sceptyczny pluralizm.

6.2. Przekroczenie sceptycyzmu

"Ponieważ nie można zaprzeczyć powtarzającym się zmianom naszych opinii oraz potrzeb, byłoby absurdem zgodzić się, że poglądy jednego wieku nie mogą być skorygowane przez wiek następny. Sceptycyzm zatem nie może być wykluczony przez jakichkolwiek myślicieli jako taki, odnośnie którego ich konkluzje są niepodważalne; i żaden empirysta nie może twierdzić, że nie podlega temu uniwersalnemu obowiązkowi. Lecz uznanie czyjegoś prawa do korekty to jedna rzecz, a pogrążenie się bezsensownym morzu wątpliwości to druga. Nie możemy zostać oskarżeni o rozmyślne oddawanie się w ręce sceptycyzmu. Ten, kto uznaje niedoskonałość swojego narzędzia i uwzględnia to w rozróżnianiu swoich obserwacji, jest w znacznie lepszej pozycji odnośnie pozyskania prawdy, niż gdyby uznawał swe narzędzie za perfekcyjne."161) Williamowi Jamesowi nie odpowiadała cała spuścizna myśli sceptyckiej. Jak to już było wspominane w obrębie sceptycyzmu występowały konkurujące ze sobą tradycje - akademicka i empiryczna. Druga z nich, zawieszając osąd odnośnie rzeczy niejawnych, podkreślała zarazem potrzebę działania. Nie wskazała jednak w sposób jednoznaczny uzasadnienia dla tego działania; rozbudowując cenną skądinąd aparaturę krytyczną nie dopracowała się pozytywnej definicji prawdy, która byłaby zwieńczeniem jej dążenia do zapewnienia człowiekowi spokoju myśli. Najbardziej znany przedstawiciel drugiej z wymienionych tradycji - Sekstus Empiricus - podkreślał w swoich "Zarysach Pirrońskich", że sceptyk (zgodnie z pochodzeniem nazwy swojego kierunku) poszukuje prawdy; nie orzeka, że ją znalazł, nie twierdzi także, że nie może być odnaleziona. Pragmatyzm daje sceptykowi lepsze metody weryfikacji i uzasadniania swoich przekonań, ale zgodnie z zasadą naczelną starszego chronologicznie kierunku filozoficznego nigdy nie zaprzestaje poszukiwań.

6.2.1. Pozytywna definicja prawdy

"W rzeczy samej, jak zobaczyliśmy, (James - przypis M.B.) przyjmuje sceptyczną przesłankę, że jeżeli S wierzy w p, to istnieje pewna szansa na to, iż S błądzi tak sądząc. Ale nie tworzy on teorii ignorancji: tworzy epistemologię, w której nie podstawy, lecz konsekwencje, tj. oczekiwana użyteczność epistemiczna, odgrywa zasadniczą rolę."162) Wśród sceptyckich spekulacji próżno by szukać sformułowania teorii prawdy. Jamesowski instrumentalizm rozwija prezentowane przez empiryczny nurt sceptycyzmu tendencje do uznawania prawdopodobieństwa sukcesu za kryterium podejmowania działań, co prowadzi do powstania epistemologii probabilistycznej. Włączenie w jej obręb kategorii 'użyteczności' umożliwia działającemu podmiotowi lepsze radzenie sobie z rzeczywistością, niż gdyby swoje decyzje opierał o wnioski płynące z klasycznej definicji prawdy. Definicja pragmatyczna jest raczej 'definicją prawd', ponieważ uznaje postulowane w sceptycyzmie zróżnicowanie podmiotów pod względem postrzegania, rozumowania i oceniania. Prawda w takim ujęciu jest zawsze prawdą jednostkową, "skrojoną na miarę" konkretnej osoby, zgadzająca się całkowicie z zamieszkałym przez nią światem.163) Prowadzi ona do doświadczenia, które - inaczej niż to jest w ujęciu pochodzącym od Arystotelesa - daje się zweryfikować, a sama zrodzona jest także w jego toku. Osoba akceptująca myśl pragmatyczną widzi, że prawda jest opłacalna. Możliwość jej osiągania gwarantuje:

  1. Brak odwoływania się do kategorii bytu transcendentalnego,
  2. Uznanie, że w przypadku ujmowania prawdy jako zgodności mówi się o koherencji zjawisk jednorodnych (części świadomości), a także
  3. Akceptacja dla twierdzenia, iż zgodność ta ma charakter psychologiczny, a nie logiczny.

6.2.2. Uprawomocnienie wiedzy

Wypracowanie przez pragmatyzm teorii prawdy zaowocowało stworzeniem nowej koncepcji wiedzy. Wiedza pragmatysty ogranicza się do jego własnych doznań i należy traktować ją jako kategorię psychologiczno-ontologiczną. w świecie doświadczenia nie ma różnicy pomiędzy tym, co istnieje dla naszego umysłu i tym, co istnieje w ogóle - wiedza dotycząca spostrzeżeń jest wiedzą niepodważalną. Nie należy jednak wyciągać z nich pochopnych konsekwencji; z faktu, że coś jawi mi się w określony sposób nie wynika jeszcze, że moje działanie odnośnie tego czegoś będzie skuteczne. Wiedza jakie zasady są dobrymi maksymami działania płynie z obserwacji sukcesów i porażek - nigdy nie należy popadać w iluzję posiadania nienaruszalnego zestawu twierdzeń. Errare humanum est - ludzką też rzeczą usprawniać system swoich przekonań wychodząc z założenia, że świat i sam człowiek wiecznie podlega zmianie.

6.2.3. Wskazanie źródeł pewności - religia i stany mistyczne

Sceptycyzm z dystansem odnosił się do wierzeń religijnych. Jego krytyka obracała się przeciwko tym, którzy starali znaleźć racjonalne uzasadnienie dla istnienia i przymiotów Boga, ale nie dotyczyła samego istnienia Absolutu. Sceptyk zawieszał swój osąd w tej sprawie, ponieważ wykraczała ona poza ujęcie rozumowe.

Badania psychologiczne Williama Jamesa wskazały na rolę, jaką odgrywa wiara w życiu człowieka. Doznania płynące z doświadczeń religijnych i mistycznych, podczas których człowiek wchodzi w kontakt z najwyżej przez siebie cenionymi siłami, oddziaływują najczęściej na niego w sposób wyjątkowy. "Całe wasze życie podświadome, wasze pobudki, wierzenia, tęsknoty i przeczucia przygotowały przesłanki, których wagę świadomość wasza odczuwa przy stawianiu wniosku; i coś w was wie na pewno, że wynik tego wszystkiego musi być prawdziwszy od wszystkich, choćby najzręczniejszych wywodzeń logiczno-racjonalistycznych, które mogłyby mu się przeciwstawić."164) Każdy argument w zestawieniu z przekonaniem religijnym jest błahy, żaden nie ma wystarczająco dużo siły. Pewność osiągana dzięki wierze i stanom mistycznym to największa pewność, jaką człowiek jest zdolny osiągnąć.

[ poprzedni || bibliografia]



Przypisy:
158) Leon Joachimowicz "Sceptycyzm grecki", ibid., s. 110, 111, ww. 7-35, 1-8.
159) "(...) James był przekonany, że wszystkie sprawy w osnowie swej są niewytłumaczalne." Władysław Tatarkiewicz, "Historia filozofii", tom 3, s. 196, w. 23.
160) Wiedza o przyczynach (rzeczy, sytuacji i innych) jest nam często potrzebna do sprawniejszego działania; jeżeli jednak nie zmienia niczego w naszym nastawieniu i w naszej aktywności, to jej poszukiwanie wydaje się zbędne. Należy zdawać sobie sprawę z faktu, że nasza przekonania na temat przyczyn mają charakter roboczy, są domniemaniem. Powinno się zatem wobec nich stosować odpowiednią dozę krytycyzmu.
161) "Since it is impossible to deny secular alterations in our sentiments and needs, it would be absurd to affirm that one's own age of the world can be beyond correction by the next age. Scepticism cannot, therefore, be ruled out by any set of thinkers as a possibility against which their conclusions are secure; and no empiricist ought to claim exemption from this universal liability. But to admit one's liability to correction is one thing, and to embark upon wanton sea of doubt is another. Of willfully playing ito the hands we cannto be accused. He who acknowledges the imperfectness of his instrument, and make allowances for it in discerning his observations, is in much better position gaining truth then if he claimed his instrument to be infallible." Poglądy Jamesa z "Varieties of Religious Experience", s. 324, 325, cytowane w: Henry S. Levinson "Science, Methaphysics and the Chance of Salvation", ibid., s. 54, ww. 7-24.
162) "Indeed, as we have seen, he admits the sceptic's premise that if S believes that p, there is some chance that S is incorrect in his belief. But he does not generate the theory of ignorance: He generates an epistemology in which, not foundations, but consequences, i.e., expected epistemic utility, play the crucial role." Henry S. Levinson "Science, Methaphysics and the Chance of Salvation", ibid., s. 59, ww. 25-30.
163) Pragmatysta akceptuje twierdzenie, że prawda jest zgodnością myśli z rzeczywistością. Nadaje on jednak odmienny od klasycznego sens słowom "zgodność" i "rzeczywistość".
164) William James "Doświadczenie religijne", Warszawa 1958, ibid., s. 37, ww. 24-27.


PoprzedniNa górę stronyNastępny