bukwa.com: filozofia | rpg | forum D&D | galeria kontakt | drukuj
Moje prace Sceptycyzm w pragmatyzmie Williama Jamesa

Tu jesteś:
Filozofia >
Moje prace >


Sceptycyzm w pragmatyzmie:
Spis treści
1. Wstęp
2. Pragmatyczna kon-
cepcja prawdy

3. Pragmatyczny empi-
ryzm

4. Rola wiary
5. Rola filozofii
6. Podsumowanie
7. Bibliografia

4. Rola wiary

"(...) jeśli (...) powiem wam, że napisałem książkę o doświadczeniu religijnym człowieka, którą powszechnie w zasadzie uważa się za głos na rzecz realności Boga, to uwolnicie mój pragmatyzm od zarzutu, że jest systemem ateistycznym. Sam, na własny rachunek stanowczo nie wierzę, że nasze ludzkie doświadczenie jest najwyższą istniejącą we wszechświecie formą doświadczenia. Wierzę raczej, że w stosunku do całości zajmujemy taką samą w zasadzie pozycję, jaką w stosunku do całości życia ludzkiego mają nasi psi i koci przyjaciele. Mieszkają w naszych bawialniach i bibliotekach. Uczestniczą w zdarzeniach, których znaczenia nawet nie podejrzewają. Żyją na stycznych do krzywych historii, których początki, końce i kształty leżą poza granicami ich pojmowania. Tak też my żyjemy na stycznych do rozleglejszego życia rzeczy. Tak samo jednak jak wiele psich i kocich ideałów zbiega się z naszymi ideałami, czego psy i koty są na co dzień żywym dowodem, tak też i my, na karb dowodów składanych przez doświadczenie religijne, możemy wierzyć, że istnieją wyższe moce i że pracują na rzecz zbawienia świata wedle podobnych do naszych idealnych zamysłów."133) Jak widać w cytowanym fragmencie William James daleki był o usuwania wiary i religii z obrębu ludzkiego życia. Znaczenie pierwszej dla konkretnej jednostki i rolę drugiej w społeczności trudno uznać za nieistotne. Doświadczenie religijne gra poważną rolę w życiu wielu ludzi - jest przez nie często uznawane za ważny, a nawet najważniejszy jego element. Jeżeli wyznacza sens istnienia jednostki i nadaje mu znaczenie, to jego usuniecie ma dla człowieka jak najbardziej praktyczne konsekwencje. Ten właśnie aspekt życia duchowego wydaje się być interesującym dla pragmatycznych analiz.

4.1. Doświadczenie religijne i mistyczne

Elementem konstytuującym doświadczenie religijne i mistyczne jest uczucie.134) Uczucie to przejawia się na wiele sposobów, a ich cechą wspólną - jak podkreśla to James w książce pod tytułem "Doświadczenie religijne" - jest zawsze szacunek dla podmiotu i/lub przedmiotu kultu. Pisze on tam: "Mianem rzeczy boskich oznaczać będziemy tę rzeczywistość pierwotną, wobec której jednostka czuje się zmuszona do przyjęcia postawy uroczystej i poważnej, wolnej od klątw i żartów."135) Postawę taką zajmują zarówno osoby wierzące w bóstwa spersonifikowane (jest tak np. w chrześcijaństwie, islamie, judaizmie), nie uznające osobowego Boga (np. wyznawcy buddyzmu oraz emersonizmu) oraz doświadczające nie związanych z jakimkolwiek systemem religijnym doznań mistycznych. Doświadczenia takie przyjmowane są przez odbierające je osoby jako najbardziej osobiste i prywatne; dlatego właśnie mają taki wpływ na ich postawy życiowe oraz działania, wykraczające daleko poza krąg zagadnień moralnych.

William James jest konsekwentny w swoim podejściu pragmatycznym także w odniesieniu do religii i związanych z nią pobudzeń. W cytowanej książce twierdzi, że nie jest istotna kondycja psychiczna głoszącego dowolny, w tym także religijny, pogląd - liczy się jedynie wartość praktyczna tegoż poglądu.136) Uznanie bądź odrzucenie zależności stanów świadomości od warunków cielesnych jest nieistotne w odniesieniu do wagi danego przekonania. Dowodem na poparcie jakiegoś wierzenia nie jest bowiem jego pochodzenie, lecz sposób działania w ogóle.

4.2. Nadanie sensu egzystencji

Człowiek nie wyznaczający sobie celów do realizacji, nie doprowadzający wyznaczonych do określonego przez nie końca, nie czerpiący satysfakcji z już osiągniętych jest człowiekiem nieszczęśliwym. Życie bez jakichkolwiek ideałów jest niemalże bezrozumną wegetacją; pragnienie ich posiadania - pragnieniem chyba każdego człowieka. Wiara, a także wypływająca z niej religia (przejawiająca się zarówno w wymiarze osobistym, jak i instytucjonalnym), dostarcza owych idei i jeżeli nie czyni życia człowieka szczęśliwym, to przynajmniej znośnym. "Podobnie jak miłość, gniew, nienawiść, ambicja, zazdrość, podobnie jak każdy inny instynktowny zapał i pobudka - nadaje ona pewien czar, którego racjonalnie lub logicznie z niczego innego wyprowadzić nie można."137) Już ze względu na to należy uznawać wiarę za wartościową dla tych, którym dostarcza ona takich doświadczeń.

Z wiarą związany jest pewien niepodważalny stopień pewności, którego próżno by szukać w innych dziedzinach życia ludzkiego. Pewność można osiągać także na drodze rozumowania (przyjmując pewne aksjomaty i reguły dowodzenia, a później wyciągając wnioski), ale kroczący tą ścieżką wędrowiec spotyka o wiele więcej przeszkód. Zapory stawiane mu przez sceptycyzm są arcytrudne do podważenia, świadomość faktu, że w każdą spekulację wkrada się uczucie i wiara nie wpływa dodatnio na samopoczucie "wyznawców rozumu".138) Człowiek potrzebuje dla swoich działań uzasadnienia - prawda uzyskiwana na drodze wiary i stanów mistycznych ma tą przewagę, że odwołuje się bezpośrednio do emocjonalnych elementów naszych jaźni. Oczywiście tego rodzaju probierz nie wyklucza weryfikacji doświadczalnej. W przypadku wiary weryfikacja przekonania o istnieniu świata ponadzmysłowego następuje natychmiast139), chociaż osoba niewierząca formułowałaby raczej hipotezę, że ostateczna weryfikacja następuje po śmierci człowieka. Stawiałoby to pozornie osoby wierzące w gorszej sytuacji niż ateistycznych empirystów, gdyby nie fakt, że ci drudzy też tu - na ziemi - nie mają także ostatecznych kryteriów sprawdzania poprawności swoich sądów. Jedynym godnym uznania przez jednych i drugich narzędziem weryfikacji jest sposób działania pewnego przekonania tożsamy z jego konsekwencjami w długim biegu doświadczenia.140) Myśliciel abstrahujący od płaszczyzny religijnej osiąga pewność roboczą, człowiek religijny i mistyk - absolutną.

Poczucie pewności dawane przez religię, a prawdopodobnie także przez mistycyzm, stanowi dla wielu podstawę ich egzystencji. W świecie, który postrzegaliby - gdyby nie ich wiara - jako chaotyczny i nieuporządkowany, religia pozwala im lepiej żyć i skuteczniej działać. James nazywa to 'wakacjami moralnymi', a określenie to ma zabarwienie pejoratywne tylko w odniesieniu do pewnego rodzaju religii. Świat dążący do zbawienia niezależnie od wysiłków i postępków ludzi wydaje mu się światem straszliwie nudnym, a przede wszystkim zwalniającym ze wszelkiej odpowiedzialności działające w nim jednostki. Świat, który może być zbawiony, jeżeli bierzemy pod uwagę zbawienie jednostkowe oraz powszechne, to świat religii nastawionej meliorystycznej i akceptowanej przez Jamesa. 'Wakacje moralne' w takim świecie oznaczają, że zapatrywanie religijne "nie tylko jest ostrogą chwil naszych znaczniejszych wysiłków, lecz bierze na siebie także nasze chwile radości, beztroski, ufności i uzasadnia je."141)

4.3. Wiara: zbieżność sceptycyzmu i pragmatyzmu

Prezentowany przez Jamesa brak dogmatyzmu w odniesieniu do pochodzenia doświadczeń zaowocował akceptacją całej ich różnorodności. Przed analizą konsekwencji konkretnego doświadczenia nie sposób jest orzec, czy ma ono jakąkolwiek jednostkową wartość. Doświadczenia religijne jest tego rodzaju doznaniem, które niewielu ludzi może zignorować, uznać za nieistotne. Z relacji osób wierzących łatwo można odczytać rolę, jaką tego typu doznania pełnią w ich życiu. Przyczyny, które za nimi stoją, nie są ważne dla pragmatysty-epistemologa; dla niego liczy się to, że życie praktyczne tych osób jest dosłownie "przesiąknięte" wiarą i kształtowane przez nią w stopniu najwyższym. Zasady, którymi się te osoby kierują, cele, które sobie wyznaczają, wreszcie warunki uznania celów za osiągnięte, które przyjmują, konstytuują ich życie i zaspokajają ich potrzeby. Idee religijne należy zatem uznać za prawdziwe dla osób wierzących, ponieważ ich doniosłości praktycznej nie sposób nie docenić.

[ poprzedni || następny]



Przypisy:
133) William James "Pragmatyzm", ibid., s. 226, ww. 12-33.
134) Uczucie to albo inaczej mówiąc "(...) świadectwa na rzecz Boga znaleźć można przede wszystkim w osobistym doświadczeniu wewnętrznym.", William James "Pragmatyzm", ibid., s. 105, ww. 34-35.
135) William James "Doświadczenie religijne", Warszawa 1958, ibid., s. 37, ww. 24-27.
136) Uznanie przez pewną społeczność żyjącej w niej osoby za niepoczytalną bądź upośledzoną nie ma nic wspólnego z subiektywną wartością żywionych przez nią przekonań. Nawet uznając siebie za człowieka szalonego mogę uznawać użyteczność (niektórych) uznawanych przeze mnie poglądów.
137) William James "Doświadczenie religijne", ibid., s. 45, 46, ww. 36-37, 1-2.
138) Zainteresowanie jakąkolwiek dziedziną jest stanem także emocjonalnym, przyjęcie jakiegokolwiek systemu aksjomatów - aktem wiary.
139) Wiara religijna daje pewność absolutną w sensie psychologicznym; wątpienie - inaczej niż jest to w podejściu naukowym i stosowanym w sprawach życia potocznego - rozmija się z nastawieniem religijnym.
140) Długi bieg doświadczenia (long run of experience) - pojęcie wprowadzone przez Jamesa i odnoszące się do okresu, po którym uznajemy, że działanie zakończyło się sukcesem. Ze względu na skrajny subiektywizm autora "Pragmatyzmu" trwanie tego okresu jest zróżnicowane i zależne od ustalenia przez samego zainteresowanego.
141) William James "Pragmatyzm", ibid., s. 105, ww. 24-26.
142) W "Zarysach pirrońskich" jeden z rozdziałów ("O bóstwie") poświęcony jest zagadnieniom istnienia i przymiotów Boga. Stwierdza się tam wyraźnie, że "trzeba się powstrzymać od wyrokowania, przynajmniej stosownie do dogmatyków, czy on (on, to jest Bóg - przypis M.B.) jest, czy też go nie ma.", ibid., s. 125, 25-27. Sceptycy "tylko przeciwko wyrychlaniu się dogmatyków" (s. 124, ww. 17-18) kierują swe pełne krytyki słowa; próby dowodzenia rozumem istnienia Boga są dla nich szaleństwem. U Jamesa można znaleźć podobne ujęcie: "(...) Próba wykazania drogą czysto intelektualną prawdy tego, co wydają bezpośrednie doświadczenia religijne, jest zupełnie beznadziejna.", "Doświadczenie religijne", ibid., s. 412, ww. 20-22.
143) Leon Joachimowicz "Sceptycyzm grecki", ibid., s. 82, 83, ww. 37, 1-4.


PoprzedniNa górę stronyNastępny